Pielęgnacja wąsów i brody

Jak zadbać o brodę w zimę? Filmik!

Za oknem szaroburo, czasem śnieg, czasem deszcz, generalnie zimno i nieprzyjemnie. Takie warunki pogodowe odbijają się na naszym samopoczuciu i zdrowiu. W dzisiejszym wpisie chciałbym opowiedzieć Wam o tym, dlaczego w chłodniejsze dni warto poświęcić trochę więcej uwagi swojej brodzie, co, jak i kiedy stosować, aby móc cieszyć się zarostem w dobrej kondycji.

Dlaczego?

Pamiętasz jak matka smarowała Ci twarz kremem zanim puściła Cię na dwór, kiedy na zewnątrz było poniżej zera? Wyobraź sobie, że nie robiła tego, żeby Cię wkurzyć. Niskie temperatury wysuszają skórę, przez co jest bardziej skłonna do podrażnień, zatem dobrze jest zapewnić jej dodatkową ochronę. To samo tyczy się zarostu. Wystawianie brody na chłód powoduje wysuszenie włosów i skóry pod nimi. W konsekwencji brodacz może borykać się z problemem swędzenia, łuszczącego naskórka i rozdwojonych końcówek włosów na brodzie. No nic przyjemnego. Więcej o tym piszę tutaj.

Co, jak i kiedy stosować?

Aby uniknąć problemów związanych z przesuszeniem zarostu, warto sięgnąć po odżywiające kosmetyki, mianowicie olejek i balsam do brody. Olejek zawierający w swoim składzie naturalne oleje, na przykład rycynowy, wchłonie się w strukturę włosów i skóry i utrzyma ich odpowiednie nawilżenie. Wosk pszczeli i masło shea zawarte w dobrych balsamach zapewnią dodatkową ochronę przed niskimi temperaturami, wiatrem.

Specyfiki te warto aplikować po porannej lub wieczornej toalecie. Najlepsze efekty uzyskuje się po wysuszeniu umytego zarostu ręcznikiem. Kilka kropel olejku należy rozetrzeć w dłoniach, następnie intensywnie wetrzeć w brodę tak, aby specyfik pokrył włosy i skórę pod nimi. Następnie nabiera się na paznokieć (najlepiej kciuka) odrobinę balsamu. Jego ilość zależy od długości brody, ale powiedzmy, że do pokrycia zarostu o długości ok 5 cm wystarczy ilość rzędu ziarenka grochu. Identycznie jak w przypadku olejku do brody, balsam intensywnie rozciera się w dłoniach, a następnie mocno wciera w brodę.

Po naniesieniu kosmetyków, warto rozczesać zarost kartaczem, czyli specjalną szczotką do brody. Energicznie wykonywane posuwiste ruchy wzdłuż brody wyczeszą z niej resztki naskórka, a jednocześnie zapewnią dokładne rozprowadzenie olejku i balsamu po brodzie. Ostatnie szlify nada grzebień, dzięki któremu wymodelujesz brodę, nadając jej wymarzony kształt. Więcej o grzebieniu przeczytasz tutaj.

Gorąco zachęcam do tego, aby uczynić te czynności codziennym rytuałem, a w czasie niskich temperatur i generalnej niepogody, oporządzać w ten sposób brodę przed każdym wyjściem na zewnątrz.

A teraz zapraszam do obejrzenia krótkiego filmiku instruktażowego na temat tego, jak używać olejku i balsamu do brody.

Zapraszam również do zapisania się do brodatej grupy na Facebooku!

 

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów