Pielęgnacja wąsów i brody

5 najczęstszych problemów z męskim zarostem


Zapuszczanie brody to rzecz zdawałaby się łatwa. Mężczyzna, który chce wyhodować bujne owłosienie na twarzy musi się wykazać w zasadzie wyłącznie na jednym polu. Musi być cierpliwy. Włosy rosną średnio 0,6 mm na dobę, więc statystyczny koleś po około dwóch - trzech miesiącach zmienia się w pełnoprawnego brodacza.

Niemniej jednak, czy to na etapie zapuszczania, czy po prostu posiadania brody, możemy napotkać kilka powszechnie występujących problemów. W tym krótkim artykule chciałbym je omówić. Na szczęście z większością z nich można sobie skutecznie poradzić, o czym też dowiecie się za chwilę.

Kłucie i swędzenie

Zarost to najtwardsze owłosienie na ciele człowieka. Nie powinno więc dziwić, że, zwłaszcza na początku zapuszczania, broda kłuje i drapie (chociaż częściej narzekają na to nasze Kobiety, niż my sami). Z tym problemem można sobie poradzić na dwa sposoby. Pierwszy – po prostu to przeczekaj. Im dłuższe włosie, tym bardziej jest sprężyste, zatem z czasem swędzenie będzie mniej uporczywe. Jeśli jednak jest to dla Ciebie zbyt uciążliwe, warto sięgnąć po odpowiedni olejek. Produkty zawierające olej ze słodkich migdałów powinny uporać się z Twoim dyskomfortem. Olej ze słodkich migdałów jest ceniony za właściwości wygładzające i odżywcze. Doskonale wpływa na strukturę włosa i skórę pod zarostem. Stosowany regularnie zmiękczy Twój zarost, zatem ograniczysz czochranie, a Twoja Kobieta przestanie suszyć Ci łeb, żebyś się ogolił.

Łupież

Naskórek pod zarostem czasem się łuszczy. Jeśli odkryjesz na swojej koszuli małe białe płatki, oznacza to, że skóra na Twojej brodzie nie jest dostatecznie nawilżona. Nie wygląda to specjalnie dobrze, zatem jeśli przytrafiła się Tobie taka sytuacja, szybko się z tym uporasz wykorzystując olej z orzechów makadamia. Dzięki doskonałej biozgodności z ludzką skórą, jest to absolutnie konieczny składnik każdego dobrego kosmetyku. Ma rewelacyjne właściwości lecznicze i regeneracyjne, pomocne przy podrażnieniach i walce z łuszczycą czy wypryskami. Pamiętaj, że chodzi o Twoją skórę, zatem olej ten wcieraj dość mocno.

Przykry zapach

Jeśli stwierdzisz któregoś dnia, że Twoja broda nie pachnie zbyt dobrze, jest na to jeden sposób – weź się chłopie umyj! Włosy na brodzie, jak każde inne, przetłuszczają się, a tak zwane sebum (łój skórny), o ile stanowi naturalną warstwę ochronną włosa, o tyle po pewnym czasie zaczyna być pożywieniem dla bakterii… Osobiście polecam myć brodę płynem do higieny intymnej. Zawiera małe ilości parabenów (substancji konserwujących), nie ma w nim silikonu (który zatyka pory i może wywoływać alergie), a zarazem delikatnie myje i pielęgnuje włosy i skórę.

 Sucha, matowa broda

Częste mycie skraca życie. Coś w tym jest. Wspomniane wcześniej sebum jest naturalnym nawilżaczem Twoich włosów, a codzienny prysznic czy kąpiel pozbawia skórę tej warstwy ochronnej i sprawia, że jest bardziej podatna na podrażnienia, a włosy są słabe i łamliwe. Nie nakłaniam Cię do rezygnacji z porannej toalety, natomiast żeby utrzymać brodę w dobrej kondycji, sięgnij po kosmetyki zawierające olej rycynowy. Świetnie wzmacnia włosy, niwelując problem ich łamliwości i wypadania. Posiada też kapitalne właściwości bakteriobójcze i przeciwgrzybicze. Jeśli natomiast pragniesz, by Twoja broda pięknie lśniła w słońcu, stosuj produkty zawierające olej kokosowy lub krokoszowy. Doskonale wnikają w strukturę włosów, kapitalnie je wzmacniając i nadając blasku.

Niesforne kłaki

Włosy na brodzie są lekko spłaszczone, przez co mają tendencję do falowania i skręcania. Dłuższa broda sprawia wrażenie, jakby żyła własnym życiem. Gęstwinę na twarzy ciężko czasem rozczesać i nadać jej wymarzony kształt bez mamrotania parszywych przekleństw za każdym razem, kiedy mimochodem wyrywamy szczotką czy grzebieniem kolejne kłaczki. Aby ułatwić rozczesywanie i modelowanie zarostu, polecam stosowanie olejków zawierających w swoim składzie olej abisyński, a także balsamów i wosków na bazie wosku pszczelego. Dzięki ich stosowaniu, wyglądać będziesz jak człowiek, a jednocześnie zapewnisz swojej brodzie doskonałą warstwę ochronną o antyseptycznym, bakteriobójczym działaniu.

To co przed chwilą przeczytałeś może brzmieć trochę egzotycznie, ale jeśli przytrafia Ci się któryś z powyższych problemów, warto poświęcić chwilę, aby się z nim uporać. No bo po co masz się męczyć? Wbrew pozorom pielęgnacja męskiego zarostu to żadna filozofia ani tym bardziej fizyka kwantowa. Dobry olejek, wosk lub balsam wtarty w czystą brodę zapewni jej ochronę i świetną kondycję, a Tobie dobre samopoczucie.

Podoba Ci się ten artykuł? Chcesz dowiadywać się więcej? Zapisz się na nasz newsletter po darmowe porady i zniżki i polub nas na Facebooku! Wszystkich brodaczy zapraszamy też do grupy BRODACZE TRÓJMIASTO.

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

Dokonaj swoich pierwszych zakupów